Fotografia

Chwile wstecz.

Witam moi Milusińscy 🙂

Czas tak szybko leci, że za moment zabraknie mi palcy u prawej ręki by policzyć, kiedy to było. O nie xd Teraz naprawdę zdałam sobie sprawę, że czas leci jak postrzelony, a my mierzymy się z nim jak głupi. Przecież czas jest na wagę złota! Wiecznie słyszymy i mówimy ”nie mam czasu” znacie to? Bo ja tak. ;/

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć moją historię:

ja vs zdjęcia 

Wszystko zaczęło się od tego ze moja znajoma z uczelni chciała zostać fotografem. Pstrykała foty to tu, to tam, aż pewnego dnia poprosiła mnie żebym poszła z nią na zdjęcia. Zgodziłam się od razu. Poszłyśmy w ruiny jednego z budynków w Łodzi. Z tej sesji mam kilka ulubionych zdjęć, które trafiły na maxmodels. No i wtedy się zaczęło! I to bardzo szybko, bo w ciągu tygodnia umówiłam się na 2 sesje. Jak dobrze pamiętam jedna była w piątek, a druga w sobotę.

Jak piątek to i Tomek!

Tak, to właśnie z Tomkiem poszłam na swoją pierwszą ”profesjonalna” sesję zdjęciową. Naszykowałam torbę ubrań i ruszyłam przed siebie. Spotkaliśmy się w parku. Nie miałam pojęcia o niczym. Dziś mogę powiedzieć, że wtedy nieświadomie wygrałam los na loterii. I każdej młodej dziewczynie życzę takiego fotografa amatora na pierwszej sesji! 🙂 Pisząc los na loterii mam na myśli człowieka, który ma pasje, doskonałe podejście do drugiej osoby, a przede wszystkim profesjonalne podejście do fotografii (niestety nie każdy takie ma).  Złapaliśmy dobry kontakt od razu, dużo rozmawialiśmy, śmialiśmy się, a Tomek dawał cenne wskazówki, których w takim pakiecie nigdy więcej nie otrzymałam albo nie musieli mi już mówić. 😛

Zobaczcie efekty naszej współpracy.  xD 😛

Zdjęcia: Tomasz Milczewski

 

 

Następnego dnia było zupełnie inaczej. 😛 Była to sesja w studiu Season. Makijażystka Kasia przypudrowała mi nosek, a następnie z  Robertem przeszliśmy do konkretów. 😉 Oboje nie mogli uwierzyć, że jestem drugi raz przed obiektywem. Wtedy usłyszałam: ”oj lubicie się z aparatem”. Atmosfera na sesji była przesympatyczna. Zostałam obsypana komplementami, które mega mnie uskrzydliły.

Spójrzcie na te strzały!

Zdjęcia: Robert Przybysz

Wizażystka: Katarzyna Kot

 

 

Te sesje to zupełnie inne bajki. 😛 A Wy co myślicie o moich pierwszych zdjęciach? Mam nadzieje, że się podobają. Trzymajcie się.

Ściskam i całuje Pati 🙂

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *